EziErnest Wilimowski
Ernest ”EZI” Wilimowski to piłkarz legenda, którego nazwisko fachowcy jednym tchem       i bez cienia przesady wymieniają obok Pelego, George’a Besta, Eusebio, Diego Maradony, Leo Messiego. Niepokorny gwiazdor,  romantyczny sportowiec i uwodziciel      - po wojnie w Polsce uznany za zdrajcę i skazywany na zapomnienie.

Z jego nazwiskiem wiążą się najbardziej barwne i tragiczne losy w dziejach polskiej, a także niemieckiej piłki nożnej. Jego życie to opowieść o człowieku, którego talent został skonfrontowany z wielką historią.
Autor i bohater licznych anegdot i głośnych skandali. Szczupły, rudowłosy o bezczelnym spojrzeniu, strzelał bramki z uśmiechem na ustach.

W swojej karierze zdobył ich 1175. Statystycy obliczyli, że tylko Brazylijczyk Pele oraz Austriak Franz Binder wyprzedzają Eziego na liście snajperów wszechczasów.

W reprezentacji Polski w 22 meczach zdobył 21 goli, a dla Niemiec w 8 meczach  - 13 bramek, co daje rewelacyjną średnią 1,63 gola na mecz.

Jako piłkarz Ruchu Chorzów zdobył w polskiej lidze 10 bramek w jednym meczu. Do dziś jest to nie pobity rekord najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Podobny wyczyn powtórzył później w Niemczech.

W roku 1938 na mistrzostwach świata we Francji strzelił cztery gole Brazylii. Taka sztuka nie udała się          na wielkiej imprezie nikomu, ani wcześniej, ani później. Brazylijscy komentatorzy ochrzcili Wilimowskiego mianem „cudownego chłopaka”.